Brazylia z Hiszpanią o Puchar Konfederacji

fot lancenet.com.br
fot lancenet.com.br

Kapitalne widowisko zapowiada nam się w niedzielną noc. Piłkarska reprezentacja Brazylii będzie miała okazję sięgnąć przed własną publicznością po Puchar Konfederacji. Zadanie nie będzie jednak takie łatwe, bo na przeciwko staną aktualni Mistrzowie Świata – Hiszpanie. Takie starcia gwarantują nam sporo emocji, kapitalnych akcji, czy w końcu bramek. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 0:00.

Przedstawiając pojedynek takich drużyn w zasadzie nie wiadomo od czego zacząć. Zarówno jedni, jak i drudzy myślą tylko i wyłącznie o zdobyciu Pucharu Konfederacji, co nie będzie jednak łatwym zadaniem. Szczególnie może zależeć na tym Brazylijczykom, którzy grają przecież przed własną publicznością. Tymczasem Hiszpanie nie zamierzają odpuścić, chcąc udowodnić swoją przewagę na świecie. W związku z tym zapowiadają nam się ogromne emocje na brazylijskiej Maracanie w Rio de Janeiro. Reprezentacja Brazylii nie miała łatwego zadania w półfinałowym pojedynku wygrywając minimalnie z Urugwajem. Rywale mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Diego Forlana, jednak Julio Cesar zdołał obronić rzut karny. Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisał się Fred, lecz następnie do wyrównania doprowadził Edison Cavani. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy turnieju, a w zasadzie do Paulinho. Trudną przeprawę w półfinale mieli również reprezentanci Hiszpanii. Podopieczni trenera Vincente Del Bosque nie zagrali najlepiej, więc dopiero w konkursie rzutów karnych musieli rozstrzygnąć awans do finałowego starcia.

Reprezentacje Hiszpanii i Brazylii jak burza przeszły fazę grupową, wygrywając dosłownie wszystkie pojedynki. Reprezentacja Brazylii w fenomenalny sposób poradziła sobie w zmaganiach grupy A. Podopieczni trenera Luisa Felipe Scolariego wygrali wszystkie trzy spotkania, nie pozostawiając przeciwnikom żadnych złudzeń. W meczu otwarcia Brazylijczycy wygrali 2:0 z reprezentacją Japonii, a na listę strzelców wpisywali się Neymar i Jo. Podobnie było również w kolejnym pojedynku Pucharu Konfederacji, w którym gospodarze tym razem poradzili sobie z drużyną Meksyku. Emocjonująco było w meczu kończącym zmagania grupowe. Zespół trenera Scolariego wygrał 4:2 z Włochami, a na listę dwukrotnie wpisywał się Fred, a po razie Neymar i Dante.

Reprezentacja Hiszpanii w iście ekspresowym tempie poradziła sobie w grupie B, w której wygrała wszystkie możliwe spotkania. Aktualni Mistrzowie Świata na inaugurację zmagań wygrali 2:1 z zespołem Urugwaju, a na listę strzelców wpisali się wówczas Pedro i Roberto Soldado. Prawdziwy trening strzelecki Hiszpanie zafundowali sobie w drugim meczu z Tahiti, który wygrali aż 10:0! Czterokrotnie na listę strzelców wpisał się Fernando Torres. Na zakończenie zmagań w fazie grupowej podopieczni trenera Vincente Del Bosque bez najmniejszych problemów poradzili sobie z Nigeryjczykami, wygrywając z Mistrzami Afryki 3:0.

Dodatkowe smaczku dodaje fakt, że obaj szkoleniowcy będą mogli w niedzielę skorzystać z usług wszystkich podopiecznych. Ani jeden zawodnik nie narzeka na kontuzję, więc na placu gry zobaczymy możliwie najsilniejsze jedenastki. Organizatorzy Pucharu Konfederacji zapewniają, że na trybunach pojawi się komplet publiczności, a przypomnijmy, że mecz zostanie rozegrany na słynnej Maracanie mogącej pomieścić blisko osiemdziesiąt tysięcy kibiców! Sędzią głównym finałowego pojedynku będzie Bjorn Kuipers z Holandii. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 0:00. Wcześniej czekają nas emocje związane z pojedynkiem o trzecie miejsce, w którym reprezentacja Włoch zagra z Urugwajem.