Glik opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Trener Waldemar Fornalik nie będzie mógł w najbliższych spotkaniach reprezentacji Polski skorzystać z usług Kamila Glika. Środkowy obrońca włoskiego Torino pojawił się na zgrupowaniu biało-czerwonych w Warce, na której przeszedł szczegółowe badania, które wykazały kontuzję mięśni skośnych brzucha.

Kamil Glik już od blisko trzech tygodni nie może normalnie trenować, ponieważ czuje bój mięśni brzucha. Mimo to, trener Waldemar Fornalik zdecydował się powołać zawodnika na zgrupowanie reprezentacji Polski. Środkowy obrońca AC Torino zameldował się na obozie w Warce, po czym razem z doktorem Jackiem Jaroszewski udał się na specjalistyczne badania medyczne. Ich wyniki zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami nie były zadowalające, przez co Kamil Glik nie będzie mógł zagrać w najbliższych spotkaniach biało-czerwonych. Ostateczna diagnoza stanu zdrowia, to przewlekły uraz mięśni skośnych brzucha. – Czekają go jeszcze dwa do trzech tygodni leczenia – powiedział doktor Jacek Jaroszewski.

Sam zainteresowany ubolewa, że nie będzie mógł zagrać z orzełkiem na piersi. Glik bardzo chciał pomóc swoim kolegom w zbliżającym się spotkaniu eliminacji Mistrzostw Świata z Mołdawią. Przypominamy, że pojedynek zostanie rozegrany 7 czerwca o godzinie 20:45 w Kiszyniowie. – Bardzo żałuję, że muszę opuścić zgrupowanie. Jestem z chłopakami w kontakcie i pojawię się na meczu z Lichtensteinem – powiedział Kamil Glik.