Piłkarze Legii pobici przez kibiców. Sprawy nie ma na policji!

Legia Warszawa
fot. google.com

Piłkarze Legii Warszawa nie będą najlepiej wspominać ostatniego spotkania z Lechem Poznań. Legioniści przegrali wysoko 0-3, a do tego zostali pobici przez własnych kibiców. Okazuje się jednak, że działacze klubu nie zamierzają zgłaszać tego incydentu na policję.

Gracze Legii Warszawa dotarli na klubowy parking przy Łazienkowskiej kilkanaście minut po północy. – Na zespół czeka „komitet powitalny”, złożony z około 50 pseudokibiców. Jeden z nich wchodzi do autokaru, wykrzykuje, by wszyscy wyszli na zewnątrz. Piłkarze są przekonani, że czeka ich kolejna trudna rozmowa z niezadowolonymi fanami, jednak gdy wychodzą, następuje szturm. Kibole zaczynają okładać zdezorientowanych graczy (nie dostało się tylko Arkadiuszowi Malarzowi), głównie w tył głowy i z otwartej dłoni w twarz. Tak, aby czuli się upokorzeni, ale nie ucierpieli na tyle, by konieczna była pomoc lekarska. Oberwał nawet asystent trenera Aleksandar Vuković – możemy przeczytać w Przeglądzie Sportowym.

Legioniści udali się później do szatni wziąć pozostałe rzeczy i udali się do domów. Następne dni mają wolne, a do całej sytuacji odniósł się jedynie prezes Dariusz Mioduski, który potępił tego typu zachowanie, określając to jako szarpaninę.

– Niektórzy zawodnicy Legii zaczęli się zastanawiać, czy jest możliwość, by rozwiązać kontrakty z winy pracodawcy. To była ich reakcja na wydarzenia spod siedziby klubu, nie mogli zrozumieć, dlaczego Legia nie zapewniła im ochrony na terenie obiektu – napisano w materiale.

źródło: przegladsportowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *