Surowa kara dla Suareza

telegraph.co.uk
telegraph.co.uk

Luis Suarez z FC Liverpoolu został ukarany dziesięcioma meczami pauzy za incydent podczas ostatniego spotkania przeciwko Chelsea Londyn. Reprezentant Urugwaju ugryzł wówczas Branislava Ivanovicia, co zarejestrowały kamery. Sam zainteresowany jak i jego klub kwestionują wielkość kary.

Angielska Federacja okazała się niezwykle surowa względem Luisa Suareza, który podczas ostatniego pojedynku ugryzł Branislava Ivanovicia w ramię. Sędzia Kevin Friend nie dostrzegł tego zdarzenia, ale wszystko zarejestrowały kamery, a do tego starcia przyznał się również reprezentant Urugwaju. Ten 26-letni zawodnik dobrowolnie podał się karze, ale nie spodziewał się, że będzie ona tak wysoka. – Zarówno klub, jak i piłkarz są zszokowani i rozczarowani dzisiejszą decyzją – powiedział Ian Ayre, który w Liverpoolu pełni funkcję dyrektora zarządzającego.

To nie był jedyny wybryk Luisa Suareza w jego karierze. Piłkarz w 2010 roku również ugryzł swojego przeciwnika. Reprezentował wówczas barwy Ajaxu Amsterdam, a jego ofiarą był Otman Bakkala. Urugwajczyk został ukarany siedmioma meczami pauzy. Holenderskie media w mgnieniu oka nadały mu przydomek „Drakula”. Tymczasem rok później 26-letni zawodnik na tle rasistowskim obraził Patrice’a Evrę za co musiał pauzować przez siedem pojedynków. Kilka miesięcy po tym zdarzeniu Suarez nie podał rywalowi ręki w bezpośredniej potyczce.

Jeżeli kara angielskiej federacji zostanie utrzymana, to Luis Suarez nie zagra w czterech ostatnich spotkaniach obecnego sezonu, a także w sześciu spotkaniach kolejnego. Urugwajczyk i władze FC Liverpoolu zamierzają odwołać się od wielkości kary.