Wypowiedzi trenerów po meczu Legia 2-3 Arka

legia warszawa
fot. pilka24.com.pl

Piłkarze Arki Gdynia zdobyli Superpuchar Polski. Podopieczni trenera Zbigniewa Smółki wygrali na wyjeździe 3-2 z zespołem Legii Warszawa. Tymczasem już teraz możecie przeczytać u nas pomeczowe wypowiedzi obu trenerów.

Zbigniew Smółka (trener Arki Gdynia): To nie był łatwy mecz, momentami pojawiały się męczarnie, ale powtarzam zawodnikom, że Bóg wynagradza walecznych i pracowitych ludzi. Tak było z nami w Warszawie. Mamy kilka wspaniałych indywidualności, ale najważniejsze było to, że jesteśmy drużyną. Wielkie podziękowania należą się mojemu poprzednikowi, Leszkowi Ojrzyńskiemu. Całej Arce należą się duże gratulacje.

Chcieliśmy zastosować wysoki pressing od pierwszej minuty, a Legia przywitała nas pięknym rozegraniem i przypadkowym trafieniem samobójczym. Drużyna uwierzyła jednak, że realizacja założeń taktycznych może dać odpowiedni skutek. Moi gracze wiedzieli, gdzie Legia stwarza przewagi i wielu sytuacjom zapobiegliśmy, a w innych mieliśmy szczęście. Potrafiliśmy wychodzić z fajnymi kontrami, ale momentami brakowało nam wykończenia. Poświęciliśmy trochę czasu na analizę Legii, ale koncentrujemy się na sobie i poprawie własnych mankamentów.

Rekomendacje dostarcza Ceneo.pl

Dean Klafurić (trener Legii Warszawa): Gratuluję Arce zdobycia Superpucharu, ale jednocześnie bardzo dziękuję naszym kibicom, że w tak deszczowy dzień, w wakacje, tak licznie przyszli na stadion i głośno nas wspierali. Jestem zły i smutny, że tak to się potoczyło. Postaramy się zrewanżować za to, lepiej grając w kolejnych spotkaniach. W trakcie spotkania pokazaliśmy sporo dobrych zagrań, dominowaliśmy, często mieliśmy piłkę. Wykreowaliśmy również znacznie więcej szans, ale taki jest futbol. Przewaga jednak nic nam nie dała, bo schodziliśmy z boiska jako przegrani. Zanotowaliśmy dobry występ w ofensywie, ale w defensywie popełnialiśmy zbyt wiele błędów.

Poza straconym golem z rzutu wolnego, popełniliśmy nieakceptowalne błędy, z których wyciągniemy jednak wnioski. Nasza drużyna musi być lepsza. W pierwszej połowie wystartowaliśmy bardzo dobrze, początek należał do nas, strzeliliśmy gola. Po tym padł jednak głupio stracony gol i dobry start poszedł w zapomnienie. Było zbyt wiele wolnej przestrzeni spowodowanej pressingiem przeciwników. W strefie budowania akcji, idea była nieco inna, a z pewnością możemy w tym aspekcie wypadać lepiej. Druga odsłona spotkania cechowała się wieloma dobrymi szansami z naszej strony. Trzeba jednak oddać Arce, że Steinbors grał w bramce bardzo dobrze.

źródło: legia.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *