Wypowiedzi trenerów po meczu Pogoń – Cracovia

Pogoń SzczecinPiłkarze Pogoni Szczecin w sobotnim spotkaniu Lotto Ekstraklasy przegrali przed własną publicznością 0-3 z zespołem Cracovii. Tymczasem już teraz możecie przeczytać u nas pomeczowe wypowiedzi obu szkoleniowców – Michała Probierza oraz Kosty Runjaica.

Michał Probierz (trener Cracovii): Mieliśmy dużo problemów w tym tygodniu. Nie ma co ukrywać, boiska są trudne. Dziś było najlepsze. Można było dziś w końcu pograć. Analizowaliśmy wszystkie mecze Pogoni pod wodzą Kosty Runjaica. Dlatego Diego Ferrareso zagrał na prawej pomocy. Bardzo dobrze rozgrywaliśmy dobrze stałe fragmenty gry. Wiedzieliśmy jak wyeliminować atuty Pogoni. Były momenty, że za bardzo cofnęliśmy się do defensywy. Patrząc na mecz ciężko było uwierzyć, że obie drużyny są w dole tabeli. Mogliśmy zamknąć ten mecz wcześniej. Żałuję, że Piątkowi, nie udało się strzelić wcześniej. Dla nas ten mecz jest już najmniej istotny. Najtrudniejszy mecz przed nam, ten z Sandecją. Bo trudno się gra, kiedy każdy dopisuje sobie punkty. Trzeba podziękować kibicom, bo dziś atmosfera była dobra. Będziemy walczyć o górną ósemkę.

Kosta Runjaic (trener Pogoni Szczecin): Cracovia wygrała przy użyciu prostych środków. Niedobrze wypadliśmy w sytuacjach, których straciliśmy bramki. Kto zna Cracovię, ten wie, że trudno strzelić im bramkę. Później, kiedy się przegrywa, trudno odrobić straty. W przerwie w szatni krótko omówiliśmy sytuację. Chcieliśmy zdobyć bramkę kontaktową. Niestety, nie udało się. Im dłużej graliśmy, tym byliśmy mniej efektywni. Nie mogę odmówić zawodnikom zaangażowania. Po pierwszej połowie brakowało mi czegoś w „mowie ciała drużyny”. Nie potrafili się bronić. Będziemy o tym rozmawiać. Gra toczy się dalej. Przegraliśmy i to najbardziej dotkliwa porażką, odkąd tu jestem. Będziemy robić wszystko, żeby się utrzymać. Przed nami trudny mecz. Zwykle jestem ostrożny, ale będziemy mocno przygotowywać się do następnych meczów. Dziękuję kibicom za wsparcie. Podsumowując, był to dziwny mecz.

źródło: pogonszczecin.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *