Wypowiedzi trenerów po meczu Wisła 3-2 Arka

Wisła Kraków
fot. google.com

Wisła Kraków z kompletem punktów. Biała Gwiazda wykorzystała atut własnego boiska pokonując 3-2 zespół Arki Gdynia. Tymczasem już teraz możecie przeczytać pomeczowe opinie renerów Joana Carrillo oraz Leszka Ojrzyńskiego.

Joan Carrillo (trener Wisły Kraków): Był to bardzo trudny mecz. Przede wszystkim chciałem pogratulować moim piłkarzom, bo uwierzyli w zwycięstwo i stanęli na wysokości zadania. Arka była drużyną dobrze zorganizowaną, okoliczności na początku nam nie sprzyjały. Goście w swej pierwszej akcji zdobyli gola, czym przybili nas na kilka minut, ale podnieśliśmy się. Najpierw padł gol ze spalonego, był on ewidentny, ale takie sytuacje często wybijają z rytmu zawodników. Potem jeszcze był słupek, lecz na szczęście strzeliliśmy bramkę przed przerwą, a tuż po niej wyszliśmy na prowadzenie.  Chwilę później straciliśmy dość głupiego gola, ale i w tej trudnej sytuacji moi piłkarze nie stracili pewności siebie i wiary w wygraną. To dzięki temu zwyciężyliśmy.

Leszek Ojrzyński (trener Arki Gdynia): Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda. Mieliśmy zagrać zupełnie inaczej, mniej więcej tak, jak przy zdobytej bramce – zmieniać ciężar gry widząc jak jest ustawiona Wisła, strzelać z bocznych sektorów i tam stwarzać sobie sytuacje. Tak się zaczęło, ale potem wkradła się nerwowość, za dużo faulowaliśmy, dostaliśmy bramkę do przerwy, bo zabrakło nam koncentracji. W szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać odważnie, pewnie i trzymać się planu, lecz szybko zrobiły się nerwy, bo straciliśmy bramkę. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, zrobiło się 2:2 i niektóry myśleli o końcu meczu, a tu po kolejnym wolnym straciliśmy punkt. Oddaliśmy jeszcze dwa strzały, jeden lepszy, drugi gorszy, ale na nic się to zdało.

źródło: wisla.krakow.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *